Św. Antoni – cuda

CUDA – O NIEDOWIARKU DOŚWIADCZONYM CIERPIENIEM I UZDROWIONYM

(LI) Duchowny z Anguillary imieniem Guidotto pewnego dnia znalazł się w pokoju biskupa padewskiego. Gdy świadkowie składali tam oświadczenia o cudach błogosławionego Antoniego, duchowny ów skrycie ich wyśmiewał. Następnej nocy zaczął odczuwać bardzo silny ból w całym ciele tak, że był przekonany, iż spadł na niego wyrok śmierci.
Sądząc słusznie, iż nie jest godny litości, zaczął prosić matkę, aby w swej wierze złożyła świętemu Bożemu ślub i wyjednała synowi łaskę miłosierdzia. Gdy to uczyniła, ból zaraz zaczął ustępować i przed upływem nocy duchowny wyzdrowiał. I tak człowiek, który w swym niedowiarstwie wyśmiewał i naigrawał się ze świadków, został zmuszony dać świadectwo prawdzie.

CUDA – O PROSIE, KTÓREGO NIE WYJADŁY PTAKI

(LII) Pewna kobieta z Tremignon imieniem Vita miała wielkie nabożeństwo do błogosławionego Antoniego i bardzo pragnęła przyjść do jego grobu. Lecz nadchodził czas żniw i liczna gromada wróbli niszczyła proso, które już bieliło się i wkrótce miało być zżęte. Kobietę wyznaczono do pilnowania prosa i przeganiania tych natrętnych ptaków, tak że nie miała żadnej możliwości przyjścia do grobu. Pewnego dnia podeszła do ogrodzenia, które otaczało pole prosa, i składając ślub przyrzekła, że dziewięć razy odwiedzi grób błogosławionego Antoniego, jeśli ustrzeże on proso przed wróblami. Zaledwie wypowiedziała słowa ślubu, a wielka ilość wspomnianych ptaków zgromadzona w jedno stado odleciała z tego miejsca; nie było widać ani jednego, który by pozostał w obrębie wiklinowego ogrodzenia otaczającego pole.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17