Św. Antoni – cuda

CUDA – O OCIEMNIAŁYCH

(XXV) Pewną dziewczynę imieniem Auriema, od półtora roku niewidomą, przywieziono do trumny błogosławionego Antoniego w nadziei, że odzyska zdrowie. Gdy przyłożyła do oczu sukno, którym okryta była trumna, zaraz otworzyła powieki i odzyskała dar oglądania światła niebieskiego.

(XXVI) Pewien brat z Zakonu Braci Mniejszych imieniem Teodoryk, od dwóch lat ślepy na lewe oko, pobożnie udał się z Apulii do trumny świętego ojca Antoniego. Przebywał jakiś czas z braćmi padewskimi i wytrwale prosił o łaskę zdrowia. Wreszcie odzyskał upragniony wzrok i odszedł, składając Bogu dzięki.

(XXVII) W mieście Treviso żył pewien mężczyzna, Zambono, który od przeszło sześciu lat nie widział zupełnie na lewe oko. Pewnego dnia przybył do grobu świętego Antoniego. Przebywał tam przez małą chwilę i zaraz odzyskał wzrok, po czym radosny powrócił do domu.

(XXVIII) Leonard z Conegliano od trzech lat był zupełnie ślepy na jedno oko, na drugie zaś widział tak źle, że znajomych od nieznajomych odróżniał dopiero po głosie.Przyszedł pobożnie do grobu czcigodnego ojca Antoniego i gdy gorąco modląc się krótki czas leżał przed trumną, odzyskał zmysł widzenia w obu oczach, po czym powrócił do domu.

(XXIX) Niejaka Aleksja, oślepła przed pięcioma laty, nie mogła w ogóle widzieć światła. Przyszła do trumny świętego i wnet odzyskała utracony wzrok.

(XXX) Fior-di-Gemma z Loreo od siedmiu lat zupełnie nie widziała na lewe oko. Przyprowadzona do grobu błogosławionego Antoniego, powróciła do domu całkiem zdrowa.

(XXXI) Pewna Niemka, imieniem Karolina, od siedmiu lat niewidoma, przyprowadzona została do grobu świętego ojca. Modliła się tam przez chwilę i cudownie odzyskawszy wzrok, powróciła do domu, radośnie sławiąc Pana.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17