Parafianie piszą…

 

fot.Marcin OleksaWarto przeczytać :

Barbara Smal „Wędrowiec”

„Czekanie jest zawsze drogą. Prowadzi do czegoś, albo kogoś. Warto mu się poddać wbrew wyrywającej się z głębi niecierpliwości. Wbrew wszystkiemu. Warto iść.”

„Wędrowiec” Basi Smal idzie właśnie w taki sposób. Przemierza ulice dużego miasta, do którego kiedyś przyjechał, słuchając pragnienia własnego serca. Pragnienia miłości, po którą odważył się wyciągnąć rękę. Zaufał jej i uwierzył w to, że go poprowadzi. I że nie zawiedzie, i nie opuści. 

„Tylko miłość warta jest tego, by za nią iść. Gdziekolwiek. Bo jest sensem i pełnią. Wypełniając sobą, nadaje sens życiu.”

Przewrotny los napisał scenariusz, którego człowiek nie potrafił przyjąć. Jednym wydarzeniem spowodował, że cały świat mężczyzny rozpadł się na drobne, ostre kawałki, raniąc go boleśnie. Ucieczką było zapomnienie i znieczulenie, po które sięgnął, tracąc wszystko. Również swoją godność i człowieczeństwo. Ucieczka donikąd i całkowity upadek, z którego jednak ktoś postanowił go podnieść. Ktoś zupełnie obcy, kto uwierzył, że warto walczyć o każdego, bez względu na to, jak bardzo się pogubił. Tą wiarą dał słabości siłę, która pomogła mężczyźnie powstać z upadku i rozpocząć wędrówkę, przemieniającą z każdym krokiem całe jego życie. 

„Wędrowiec” to książka, która dotyka ludzkiego serca. Krótkie, proste, a jednocześnie tak pełne włożonej w nie treści zdania, zapadają głęboko w pamięć i nie dają się z niej wyrzucić. Skłaniają do zatrzymania i refleksji, do głębokiego zamyślenia nad sensem własnego życia i do zadania samemu sobie pytania: Dokąd zmierzam? I gdzie doprowadzi mnie ta droga, którą wybrałem?

Poprzez spotkania z ludźmi, których Wędrowiec-filozof uważnie obserwuje, sam doświadcza wewnętrznej przemiany, prowadzącej go do „obudzenia serca”. Podążając za nim, nie jesteśmy w stanie przejść obojętnie obok zdarzeń, których jest świadkiem. Wędrowiec otwiera nam oczy na proste prawdy i na piękno życia, które nie zawsze dostrzegamy. On patrzy uważnie i widzi szczegóły. Łapie chwilę i właściwie ją definiuje. Podpowiada, niczego nie narzucając. Daje wskazówki, wybór drogi pozostawiając jednak każdemu z nas. 

Przemierzając samotnie ulice miasta, nie jest sam. I nie czuje się samotny ani opuszczony przez ludzi, którzy niekiedy zerkają na niego ze współczuciem, a niekiedy z wyższością i pogardą. Jest z nim wszystko to, czego doświadcza, i co głęboko zapisuje w sercu, uśpionym przez wiele lat jego życia. Gubiąc pośpiech i rezygnując z pogoni za wiecznym niespełnieniem, odkrywa, że życie, pomimo tego, że boli, jest tak naprawdę  cudem. Każde istnienie ma w nim przeznaczone mu miejsce i czas. Zwykły przypadek ma zawsze ukryty w sobie sens i przeznaczenie, a ludzie obdarowani są z natury pierwiastkiem dobra, zagłuszanym jednak przez uśpienie leniwych serc. 

„Miłość jest siłą. Potęgą, która zmiata, która ratuje, ocala i obdarza. Cud kochania, któremu nic nie jest straszne i któremu nie sposób się oprzeć. I dla którego warto żyć. Cud życia.”

Idąc za Wędrowcem, i z każdą przekręcaną stroną poznając go coraz lepiej, miałam wrażenie, jakbym jego oczami zajrzała głęboko w siebie, prześwietlając swoje życie poprzez pryzmat miłości w najczystszej jej postaci. 

„Wędrowiec” Basi Smal nie jest łatwą lekturą na upalne, leniwe, letnie dni. Skłania do zastanowienia, nasuwa wiele pytań i wchodzi czytelnikowi pod skórę, pozostając tam jeszcze długo po skończonej lekturze. Mimo to polecam tę książkę każdemu, a w szczególności tym, którzy poszukują sensu życia lub wątpią w miłość, której mają wiele do zarzucenia.

Tej książki nie można przeczytać jednym tchem; można się nią za to delektować, wydzielając sobie, kawałek po kawałku i rozdział za rozdziałem, zapisaną w niej treść i czekając, dokąd nas zaprowadzi. Niewątpliwie wędrówka z „Wędrowcem” jest wyzwaniem, ale również niesamowitą  przygodą, do której zachęcam każdego, i za którą dziękuję Basi Smal, czekając na jej kolejne, pełne życiowej i ponadczasowej mądrości książki. 

Monika A. Oleksa 

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Wędrowiec”Barbary Smal.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83